Strona główna

Jurajski Serwis Turystyczny - Jura, noclegi, agroturystyka

wyszukiwanie zaawansowane
wtorek, 21 listopada 2017 r.
imieniny obchodzą: Janusz, Regina




oferty ze zdjęciem

Pałac w Młoszowej

Strona główna » Atrakcje » Pałac w Młoszowej

data dodania: 2009-08-18 12:51:53

gmina: Trzebinia
powiększ

Szesnastowieczny pałac w Młoszowej został odnowiony przez zamożnego krakowskiego adwokata Kajetana Florkiewicza, który chcąc udowodnić starożytne pochodzenie swojej rodziny, upozorował ten obiekt na pradawną siedzibę swoich przodków. Niegdyś dom i ogród był zapełniony pamiątkami. Do dzisiaj pozostała większa część całości: północna część pałacu z wieżyczkami, kaplica, oficyna oraz cztery bramy.

Początki istnienia wsi Młoszowa oraz opisywanego dworu są bardzo niejasne i trudne do sprecyzowania. Głównym powodem, przez który tak niewiele wiemy, są niezwykle skąpe informacje, które przez swoją niejednoznaczność nie można brać jako pewne. Pierwsze dokumenty nie są nawet zgodne co do samej nazwy wsi. Z tych skąpych informacji możemy się więc tylko domyślać, że na tym terenie mogły nawet stać cztery drewniane budynki dworskie, gdyż obok istniały cztery folwarki. Kolejne informacje podają już dwa pierwsze prawdopodobne nazwy rodów: Młoszowscy herbu Nowina, Młoszowscy herbu Przeginia. Kolejnym, również niepewnym wydaje się zdarzenie wybudowania przez Mikołaja Młoszowskiego syna Stanisława, murowanego dworu na przełomie XVI i XVII wieku. Świadczą o tym chociażby piwnice sklepione kolebkowo z kamienia łupanego z domieszką cegły.

Pierwsze szczegółowe informacje pojawiły się w 1666 roku w "Inwentarzu dworu i poddanych wsi Młoszowa, Karniowice i Dulowa, należących do Anny z Młoszowskich Pieniążkowej...". Dokument ten stwierdza, iż zabudowa miała charakter prostokątny. W zachodniej stronie znajdowały się wrota, północną część zajmowały gorzelnia, browar czy takie pomieszczenia jak kuchnia z zapleczem, magazyn, spiżarka. Od strony wschodniej wznosił się gmach murowany wraz z przylegającą do niego od południa kapliczką drewnianą. Z tego dokumentu można już wywnioskować, że na tym terenie mogły znajdować się dwa pałacyki, w tym jeden niezamieszkany. W pobliżu zlokalizowano również stajnie, oborę i piekarnię. Niektóre z zabudowań w wieku XVIII popadły w ruinę. Wygląda na to, że ówcześni właściciele Wielopolscy oraz ich plenipotenci zaniedbali gospodarstwo w Młoszowej. Wszystko jednak uległo zmianie, gdy zmienił się właściciel obiektu. Niejaki Kajetan Florkiewicz w roku 1798 wydzierżawił od Urszuli Wielopolskiej wsie Młoszowa, Karniowice i Dulową. Po czterech latach nabył te dobra. W roku 1809 rozpoczęła się gruntowna przebudowa folwarku. W latach 1810-1812 obszar dworu został ogrodzony murem z wapiennego kamienia łamanego.

Powstał nowy parterowy obiekt zbudowany w stylu klasycystycznym. Część środkowa posiada piętro, jest nakryta odrębnym dachem, posiada wgłębny portyk i nieco cofnięte piętro z balkonem. Boczne części obiektu są już parterowe. Kolejne lata to kolejne modyfikacje całości założenia. Powstaje tzw. "Oficyna Zegarowa" z charakterystyczną wieżą pośrodku budynku. Zgodnie z ówczesnymi konwencjami obiekt zyskuje skromne podziały ramowe, a sama wieża zwieńczona jest przezroczystą drewnianą latarnią (gloriettą) wyrastającą z płaskiego tarasu. Taki stan zachował się do roku około 1850, o czym świadczy ikonografia F. Kopffa. Niejaki A. Grabowski ówczesny stan i wygląd dworu określa jako "willę włoską", która nie tylko jest piękna sama w sobie, ale i pożyteczna. Opisano również, że na jej terenie znajdowały się takie budynki jak "obory, spichlerz, stajnie, browar i inne budowle gospodarskie, a nawet i szklarnie (oranżerię...". Całe założenie otaczał ogród angielski założony w 1824 roku, którego projekt wykonał najprawdopodobniej K. Ozdoba Florkiewicz. "...w dzikiej promenadzie bok jeden góry okrywającej, znajdziesz altany i ławeczki w cieniu zarośli, gwoli spoczynkowi, dalej nie uniknie twego oka wspaniała rotunda na słupach oraz kunsztowna grota z niekształtnych kamieni ułożona i chiński parasol...". Opis ten nie tylko świadczy o pięknie ówczesnego dworu i jego otoczenia, ale i wyraźnie wskazuje, że projektant, właściciel "nie zaniedbał ona zapomniej i o tym, i dolinę pomiędzy wzgórzami nad dworem, w piętra czyli tarrasy urządzoną, poświęcił drzewom owocowym i warzywom potrzebę domu dostatecznie zaopatrującym". Koniec lat pięćdziesiątych XIX wieku można uznać za koniec "willi włoskiej". Kolejny spadkobierca Kajetana – Juliusz Hieronim Ozdoba Florkiewicz - rozpoczął kolejną przebudowę na neogotycki zamek. Dlaczego właściciel postanowił zupełnie zmienić tzw. kostium historyczny swojego pałacu? Właściwie trudno powiedzieć, możliwe, że uległ wpływom odwiedzających go architektów, którzy byli zwolennikami takiego właśnie stylu. Florkiewicz, człowiek ambitny, możliwe, że chciał, aby jego pałac był po prostu modny, podobny do pałacu krzeszowickiego zaprojektowanego przez sławnego ówczesnego berlińskiego architekta Karla Fryderyka Schinkla.

Tak opisywał nowy styl pałacu młoszowskiego Wawrzyniec Dudziewicz: "Na wzgórku wodą oblanym stoi zamek młoszowski w poważnym starożytnym stylu. Różnokształtne okna, bogato z ciosu rzeźbione, piętrowa galerya, w ozdobne ostrołuki ujęta ze starannie wyrobioną balustradą, kosztownymi gzymsami i wysokimi gotyckimi szczyty, tworząc harmonijną całość, nadaje poważny charakter, tak właściwy średniowiecznym budowlom i stąd też gród ten niewątpliwie do piękniejszych z owej epoki zabytków, policzony być może." W tenże sposób nowy pałac wybudowany w latach 1859-1869 stał się neogotycką siedzibą. Mniej więcej w tym okresie powstały dwa nowe obiekty zlokalizowane w niewielkiej odległości od budynku głównego. Pierwszy zwany "Basztą Florkiewiczów", to budynek filialny, którego portal wejściowy został ozdobiony tablicą z piaskowca upamiętniającą fundatora i równocześnie ówczesnego właściciela pałacu. J. H. Florkiewicz postanowił również wybudować na wschód od pałacu pawilon zwany "Starą Zbrojownią" bądź po prostu "Arsenałem". Przebudowa z lat 1859-1869 przewidziała również powstanie nowej kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej przylegającej bezpośrednio do zamku. Wnętrze doświetlone było przez okna w wieży i otwory w ścianie, których obramowanie wykonano z ceramiki. W elewacji frontowej znajdowała się figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W tym czasie powstało też kilka baszt, wieżyczek i bram takich jak: "Brama Królewska", "Brama Rezydentów", "Baszta Kozacka" i kilka innych. "Wystrój elewacji pałacu to głównie elementy gotyku niemieckiego i angielskiego, o czym świadczy przede wszystkim portyk wejściowy z loggią na piętrze. Pinakle loggii noszą cechy gotyku niemieckiego a maswerki balustrady ozdobione kwiatonami nawiązują do gotyku angielskiego." J. H. Florkiewicz bardzo chciał, aby jego budowla, której ostateczny kształt nadano całkiem niedawno, sprawiała wrażenie jak najbardziej autentycznej, niemalże starożytnej. Może właśnie z tego powodu postanowił umieścić w wielu obiektach całego założenia kamienne tablice rzekomo upamiętniające dawne czasy świetności dworu. Oprócz różnych maksym znaleźć tam można krótkie wiersze i daty: 1475, 1582 i inne. Wszystko to zostało dokładnie opisane w książce Stanisława Orłowskiego "Zespół pałacowo-parkowy na tle dziejów Młoszowej", wydrukowanej na zlecenie gminy Trzebinia w 2003 r.

Ciekawym aspektem całego założenia jest również park. Tereny zielone zawsze były bardzo silnie powiązane z pałacem i dokładniejsza ich analiza pozwoli na lepsze jego wykorzystanie czy adaptacje pod przyszłą funkcję. Aby uzyskać jeszcze większy efekt starożytności dworu, J. H. Florkiewicz zażyczył sobie, aby zespół parkowy miał charakter romantyczny, nieznany, sprawiający wrażenie, jakby był dawno zapomniany, a niektóre relikty dawnej świetności wyłaniają się na drodze spacerowicza. Twórca postanowił zająć się nie tylko terenem samego pałacu, ale również i jego otoczeniem. Urządził dukty widokowe i aleje, przed zamkiem powstał staw, którego wcześniej nigdy tam nie było, podobnie zresztą przed "Bramą Floriańską". Powstał tzw. "Bastion Belwederski", o funkcji czysto widokowej i co ciekawe wszystkie istniejące budowle zostały wkomponowane w całe założenie ogrodu romantycznego. Powstało kilka posągów, między innymi samego Jana III Sobieskiego. "Cały dziedziniec przyozdobiony jest wielu posągami z metalu i kamienia; a oprócz figury św. Floriana artystycznego dłuta naturalnej wielkości, odznacza się pomnik Sobieskiego. Prócz ozdoby budzi on miłe wspomnienia ubiegłego wieku, czas panowania Sobieskiego, cudnie przy tym odbija się w zwierciadle wody u stóp jego będącej, bowiem przy kołysaniu się fali, zdaje się poruszać z podniesioną buławą, gromiąc nieprzyjaciół wiary Chrystusowej." Do innych ciekawych, może nieco śmiesznych aspektów parku J. H. Florkiewicza, należy również posąg Światowida. Rzekomo wykopany w 1869 roku oryginalny posąg, okazał się być kopią wykopanego w nurtach Zbruczu posągu, znajdującego się dzisiaj w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Oprócz tej atrakcji w parku znajdowała się również rzeźba smoka wawelskiego wśród "Smoczych Skałek".

Aktualnie park nie przedstawia się zbyt atrakcyjnie. Jest gęsto porośnięty lasem, sieć ścieżek jest silnie zatarta, i tylko niektóre wciąż istniejące obiekty świadczą o niegdysiejszym istnieniu parku. A nie było to założenie niewielkie, gdyż jak pisze Stanisław Orłowski znajdowało się tam pięć altan, dwadzieścia kilka ławek oraz "sześćdziesiąt przeszło klombów kwiecistych, norościami kamiennymi w przerozmaitego rysunku kształty ujętych po całej ogrodu przestrzeni rozrzuconych swą różnorodnością wiele dodaje powabu, miłą zarazem woń roztaczając." Wzgórza, tereny przypałacowe zostały w pewnym sensie usiane różnymi posągami, których tematyka zupełnie nie miała wspólnego mianownika. Obok wyrzeźbionego poprzedniego właściciela dworu Kajetana Ozdoby Florkiewicza wzniesiono brązowy posąg Molossusa, Neoptolemosa czy Apollina Belwederskiego. Osąd Stanisława Orłowskiego "Historyzm, widoczny w urządzeniu zamku i parku młoszowskiego, był częściowo związany z legendami miejscowymi, a częściowo wynikający ze snobizmu ówczesnego właściciela Młoszowej i z jego tendencją do mitologizowania przeszłości własnej rodziny i dziejów narodowych" wydaje się być dla najbardziej trafnym. Chociaż oprócz tego należałoby dodać, iż właściciel tych terenów uległ również ogólnie panującej takiej tendencji w projektowaniu parków, która dziś wydaje się dla nas być nieco kiczowata. Pomijając jednak historię parku, czy jego kiczowate urządzenie, dzisiaj, czyli około 150 lat później, otoczenie jest obrazem nędzy i rozpaczy. Ciekawym zabiegiem byłaby próba odtworzenia dawnego założenia, co oczywiście podniosłoby rangę pałacu i całej okolicy. Warto również zauważyć, że niektóre posągi wykonał mistrz z Krakowa Franciszek Wyspiański. Jego własny podpis da się odczytać na dwóch rzeźbach: Kajetana Ozdoby Florkiewicza, i zniszczonym posągu (korpus bez głowy) czarownicy Kaśki. Również jego autorstwo przypisuje się ołtarzowi umieszczonemu wewnątrz kaplicy, wykonanemu w stylu gotyckim z posągiem Chrystusa naturalnej wielkości.

Rok 1898 to nowa przebudowa pałacu. Spadkobierca J. H. Florkiewicza – Juliusz hr. Potocki zamówił u krakowskiego architekta Zygmunta Hendla projekt przebudowy neogotyckiego zamku w Młoszowej. W tym samym czasie architekt ten przy współudziale Władysława Żychiewicza przebudowywał neogotycki pałacyk Florkiewiczów w Więckowicach dla matki właściciela, Marii Potockiej. Zygmuntowi Hendlowi, ówczesnemu znanemu restauratorowi zabytków, Juliusz Potocki zaproponował zachowanie przynajmniej części "zabytków" Florkiewicza. Częściowo pałac neogotycki miał zachować swój dawny wygląd. Pozostała gotycka loggia, kaplica, zmieniono właściwie tylko południowe skrzydło pałacu. Projekt architekta obejmował jednak cały pałac. Głównym elementem, który miał nadać charakter zamku, miał być wysoki łamany dach, wzorowany na francuskich zamkach z przełomu XVI i XVII wieku, określony stylem Henryka IV, zgodny z obowiązującą ówczesną XIX-wieczną modą na neorenesans francuski. Całe założenie na planach Hendla wygląda całkiem interesująco, jednak zrealizowanie tylko południowej części zrobiło bardzo niekorzystne wrażenie. Tadeusz Jaroszewski uznał, iż pałac "pozostał do dziś dziwolągiem o niejednakowej skali, stylu i nierównej kalenicy dachu." Z całości wyposażenia budynku oryginalne zachowały się tylko "neogotycka stolarka w sali lustrzanej, kominek w jednej z sal na piętrze oraz dwufunkcyjny piec kaflowy, będący równocześnie kominkiem, a także mozaika parkietowa w gabinecie na pierwszym piętrze wieży alkierzowej i w "Sali Lustrzanej". Prawdopodobnie z planową przebudową pałacu zmieniono jego otoczenie, znikł posąg Jana III Sobieskiego, a statua Kajetana Florkiewicza przeniesiona została z parku do portyku wejściowego. Inne rzeźby, oddalone od pałacu, pozostały na swoich miejscach aż do II wojny światowej, kiedy okupanci hitlerowscy wywieźli brązowe posągi Molossusa, Apollina i Dyskobola oraz dwie kamienne rzeźby lwów z mostu nad stawem." Kolejny właściciel Jan Włodzimierz Szembek nie dokonywał większych prac remontowych. Niewielkie naprawy muru czy portyku wejściowego to były jedyne wykonywane prace. Czasy okupacji to kolejny okres dewastacji. Wycofujące się wojska niemieckie rozgrabiły cały zamek z wszystkiego, co mogło mieć jakąkolwiek wartość. W 1945 roku częściowemu zburzeniu ulega "Baszta Florkiewiczów" wskutek ostrzału artyleryjskiego.

Tuż po wojnie na terenie dawnego pałacu Florkiewiczów miała powstać placówka oświatowa (szkoła podstawowa), jednak ostatecznie powstała tam Szkoła Górnicza. W miejscu dawnej chlewni wybudowano dwuskrzydłowy internat. Po kolejnych zmianach w użytkowaniu obiektu i po postępującej degradacji dopiero w 1964 roku podjęto decyzję kapitalnego remontu wszystkich obiektów kubaturowych. Po wielu pracach konserwatorskich, uratowano pałac przed zupełną degradacją. Na skutek szkód górniczych (zw. z kopalnią "Siersza") runęło około 150 zabytkowego muru granicznego. Zaburzeniu uległ system wodny okolicznych terenów. Zniknęło źródło Młoszówka, co doprowadziło do wyschnięcia stawów przed pałacem, oraz zwaliła się Brama Królewska. Częściowo otrzymano z funduszu szkód górniczych środki finansowe, dzięki którym dokonano kolejnych prac remontowych. Aktualny użytkownik – katowicka Akademia Ekonomiczna im. K. Adamieckiego nie kontynuuje większych prac remontowych.

źródło: tekst i zdjęcia Wikipedia


wyświetleń: 4032

autor: agrojura.pl

Opis gminy: Trzebinia

Strona główna

Informacje o 48 gminach jurajskich, baza agroturystyk, hoteli, pensjonatów, punktów gastronomicznych, atrakcje, aktualne wydarzenia